Bez szacunku, żyć niesposób

Była "polana", więc "zagajam".

Inspiracją tej treści, pozostaje zdarzenie, z fitness klubu w Gdyni.

Otóż, brakuje tam "wsparcia pod tyłki bywalców", przy fragmencie ciągu szafek, przebieralni. Trafiło, że stało się to, skłócającym felerem. Użytkując, po ćwiczeniach, szafkę "bez", odłożyłem, dla przebrania skarpetek, swój plecak, ręcznik i torbę zawierającą skarpetki, na sąsiadujące niedaleko, siedzisko.

Gość, który przyszedł, by poćwiczyć, spotkał się z moim gestem, przesunięcia nie tylko kurtuazyjnego, moich rzeczy, aby mógł użyć "wsparcie".

I... gdy odwróciłem się ubierając podkoszulkę i resztę, gość przełożył moje rzeczy, na miejsce tajemnicze, z punktu widzenia "naszych" potrzeb. Gdy poszukiwałem ręcznika i torby ze skarpetkami, był już odszedł gość do łazienek.

Po odnalezieniu "zgub", uświadomiłem sobie, że oceniam wspominaną gestykulację gościa, na "lękliwą".

Sensacji koniec, reszta to refleksja obyczajowa.

Wychowywany w Polsce Solidarnościowej, kojarzę obyczajowość, prawie wylewnie koleżeńską. Ale gość, wyglądał na rówieśnika... Kojarzę, późniejsze pojęcie : asertywność i ogłaszam, że wiem cóż oznacza.

Asertywność, to "Umiejętność Swobodnego Okazywania Szacunku".

Śmieszy mnie, "międzywojenny sznyt" nonszalanckich gestów, wściekły był bym, wobec, trochę poczytanej przeze mnie "rytualizacji (też) konfucjańskiej".

Zalecał bym, Rodzicom utrzymywać obecność ich Dzieci, w różnych środowiskach, nie krócej, niż gdy Dziecie, osiągnie świadomość, że każde środowisko, dysponuje Tradycjami, niekiedy Hierarchiami, ale hierarchiami Biegłości, a nie Statusowymi ( tytularnymi ). Zestawienie wzorców gestykulacji i świadomości wartościujących, zebrane podczas (takiego) dorastania, może co najmniej ułatwić, znalezienie "Granic dla Asertywności".

Jedyny Autor: Andrzej Fejster