Dygresje++

Z okazji świąt naiwności.

Ostatnio, przypadkowo usłyszałem z publikatora wiadomość, o doktrynie USA, wobec perspektywy wojny nuklearnej przeciw Chinom.

Podobnie nieobliczalny, był mój ojciec (alkoholik) bijąc Moją Matkę, przed moimi narodzinami.

Dotyczące mnie TAO, po praktyce tzw. Sztuk Obronnych, mówi:

- nie szukaj wrogów, a wobec tych, którzy Cię znaleźli, dotyczy Cię Obowiązek Przeżyć ich.

Za bardzo relatywizm.

Aby Buddyzm nie był nihilizmem, potrzebne uściślenie :

Jest : Dobry ma czynić, to co zły.

Powinno być : zły ma czynić, tak jak Dobry.

Refleksja o "bombach einsteinowskich".

"Biały" szpieg, nie ukrył by się pośród Japończyków.

Nominalnie zginęli "tylko" wrogowie.

Moje towarzyskie postępowanie.

Nie bronię swych poglądów. ...Ale postępuję zgodnie z nimi.

Psychoterapia, dla "socjotechników".

Okazywana tolerancja, ukrywa bliskość "granic tolerancji" i "przemocy społecznej".

Socjotechniku - "rozumiem", że dobrze życzysz, źle radząc.

Opinia "realisty/ateisty".

Cudów nie ma... istnieją tylko technologie, dla części nieprawdopodobne = spójrzcie na "maga" z zapalniczką w "Love Runs Out" (tym teledysku OneRepublic z Tancerkami)...

Deklaracja lokalnie fundamentalna.

Wystrzegając się szowinizmu etnicznego:

Jedyny Autor: Andrzej Fejster