Ekologia, nie mylić z "eko logiką"!

Zacznę od własnego przykładu dezorientacji nazwą "ekologiczne". Będąc od dzieciństwa obserwatorem doniesień ze środowisk naukowych w masowych publikatorach, o rosnącym zagrożeniu efektem cieplarnianym, z radością i nadzieją powitałem termin "technologie ekologiczne".

Gdy osiągnąłem wiek, w którym zacząłem gospodarować swymi kwalifikacjami i finansami, pomału rosło we mnie zwątpienie, co do zgodności z logiką, postępowania finansjery i polityków, czyli decydentów gospodarczych. Moją niechęć do militariów, polityki siły i manipulacji społecznych, wcześnie bo między 13tym i 18tym rokiem życia, ukształtowały lektury miesięcznika "Fantastyka" i podobnej literatury. Były to lektury z puli science-fiction, czyli "przerysowane" obrazy klęsk żywiołowych ( np. "Cieplarnia" Briana W. Aldis-a), imperiów militarnych (np. "Bill bohater galaktyki" Harry Harrison-a) , inwigilacji społeczeństw (np. "Paradyzja" Janusza A. Zajdla ).

Dodam na koniec swą obserwację odnośnie zachowań tłumu, gdy utytułowany profesor Leszek Balcerowicz, który po wyborze przez ten sam tłum modelu gospodarczego, został nagrodzony za "Plan

Balcerowicza" (czyli model migracji z gospodarki socjalistycznej do kapitalistycznej), "poległ politycznie" wobec populistycznego hasła "Balcerowicz musi odejść".

Ale wrócę do tematu ( … ale my nie o tym.).

Otóż ostatnio uświadomiłem sobie szyderczą wymowę miana "ekologia". Otóż gdy patrzy się na nowatorskie technologie i historię informatyki narzuca mi się pytanie:

dlaczego technologie ekologiczne nie są prowadzone analogiczną drogą, jak narzędzia informatyczne?

Otóż ze względu na zapotrzebowanie nauki na szybkie przetwarzanie informacji, wprowadzono na rynek komercyjny dużą pulę urządzeń domowego użytku, których wytwarzanie (wobec dużego popytu) stało się tanie.

Uderza mnie ta sytuacja zdziwieniem w kwestii np. braku powszechności stosowania fotoogniw (znanych z zasilania satelitów okołoziemskich). Technologie te muszą z całą pewnością, już teraz reprezentować się niezwykle trwałymi i wydajnymi rozwiązaniami. Patrząc za okno widzę u sąsiada po przeciwnej stronie ulicy,

Verte!?! czyli: >>