Mnie się sprawdza. Porada kryzysowa (podepresyjna)

Gdy nie mogąc znaleźć pracy, czułem depresyjne upokorzenie "Matczynym garnuszkiem".

Gdy :

(=) Depresja osiągnęła stan "kryzysu wartości" - wobec odrzuconych fundamentalnie aktywności, uznanych za destruktywne i niegodne - stała się stanem praktycznie aż somatycznym.

(=) Nastąpiła degradacja poczucia godności - wobec wartościowania się, konstruktywnymi skutkami Pracy.

(=) ...

Moją "odpowiedzią, stało się (wobec [wspominam z przeszłości prawie trzydziestoletniej] skłonności samobójczej) "postanowienie", dzisiaj mnie dziwiące głębią relacji intelektualnej i społecznej = będę "żył by czuć smak jedzenia" [brak emotikonu - i pojęcia bliskiego znaczeniem słowa "absurd"].

Z takiego "miejsca" zaczynam tą krótką relację.

Otóż zaczęło się od oddzielenia :

(=) co dobre

(=) co smaczne

...i okazało się, że "Wiem", "co a co"

... ale okazało się, że "co a co" implikuje, bo trzeba podjąć rozstrzygnięcia Etyczne. Nooo a Etyka to Wartości, i skoro "takie" A to B daje Szacunek, wobec oglądu niestety takiej jak widziana konsumpcji.

Mógł bym poprzestać na ogólnikach, ale "kilka" szczegółów :

(=) Dobre : Vege

(=) Smaczne : Godnie konsumowane

Jedyny Autor: Andrzej Fejster