Niby "nie dziwne", ale komentuję

Na przestrzeni pół mijającej godziny, "zapytałem Google", o kurs wizualny do oprogramowania, potrzebnego mi, dla wygenerowania filmu 3D.

Otóż hacker, pofatygował się, naruszyć "spokój mojego Linuksa". No i widywałem już "takie przejawy", ale wspominając publikacje "o hacking-u" sprzedawane w kioskach, uświadomiłem sobie, że :

(=) te głupki, to tchórze

(=) te głupki, nie ogarnęli oczywistości (a moja "wiedza sieciowa", wątła....), że każdy "dostawca Internetu" "widzi" wszystkie wezwania, do serwerów "maskujących IP"

(=) te głupki, nie widzą, że DNSy, muszą znać, "gdzie się ping-uje" "zamaskowane IP"

kończąc sekwencję:

(=) te głupki, nie wiedzą, albo tchórzliwie "obierają sobie" (w sytuacji wojny, która też by dotyczyła "sieci", bo przecież przewody energetyczne, też wiodą łącza internetowe), miejsce

"na zapleczu", "bohatersko" biorąc udział w potencjalnych działaniach wojennych, po zwinięciu ich przez odpowiednie służby, znające ze współczesności, "jakość ich kunsztu", albo "po stawieniu się w punkcie poborowym"

<=>

Na koniec pytanie :

- Coraz droższa młodzieży - deklarujecie głosy "przeciw wojnie", czy nie chcecie wojny? Bo "ta druga opcja", potrzebuje codzienny, niekiedy mozolny, Dowód o Takiej Decyzji.

!!!

A Ja :

-no przecież, dysponuję komputerem też niepodłączonym do Internetu...

A "tu" cytat z Mojego Scenariusza:

-Po pierwsze, wiesz już, że przestępstwo, to bunt nieskuteczny.

Jedyny Autor: Andrzej Fejster