O "słomie z butów wystającej"

Zacznę od siebie :

-mi wystaje słoma z butów, że znam "to" o "czym" piszę niżej.

Budda Siakiamuni, zapowiedział Imię swego ostatniego wcielenia : Kalkin.

Otóż po mojemu, Kalkin nie będzie "znał" wulgaryzmów (tak jak Siakiamuni, nie znał pojęcia "śmierć").

Fizole versus jajogłowi, co obu sortom nic nie wychodzi lepiej, niż włosy, aż młodzież ze wstydu głowy golą.

Zwani Wsiuny, ślinią się tak jak, ci którzy wsiunami zwą, widząc "te qurwy z miasta".

Z mojej niechęci : orły nieloty, śmieją  się debilnie, ze sprawnych inaczej.

Prawdziwi Doktorzy, pozostają kompetentni.

Prawdziwi Fachowcy, niewzruszenie "robią" uczciwie i bez "ściemy" = a patrząc na mieszkanie Mojej Matki (gdzie z Nią mieszkam) - wiem, że solidnie możliwe, bo Mojej Siostry Mąż solidnie zapłacił = bez luksusów, ale estetyka i ergonomia, bez zarzutu.

Rolnicy, hołdują poglądowi = -czekam bez stresu, aż urośnie -miastowy, daj maszyny i nawozy, będzie smacznie i czysto.

Greenpeace-owe wolontariuszki, pracują w niewdzięcznej roli PR, środowisk, których nielogiczne inwestycje, zagroziły przyszłości Życia na Ziemi...

Jedyny Autor: Andrzej Fejster.

Komentarze