O godne "warunki Twórcom"

Śmiałość użycia słów : Twórca; Tworzenie; Twórczość; zobowiązuje mnie, do wcześniejszego zadeklarowania mojej Relacji, wobec zjawiska Tworzenie.

Zastanawiając się nad tym co nazywam "moim tworzeniem", wskazałem sobie, że nie dysponuję żadnym (z punktu widzenia znanych mi zjawisk), sygnałem który nie pochodził by z zewnątrz. Więc, trzeba ujrzeć słowo w Biblii przypisane Bogu, jako pojęcie Indywidualne, każdemu z nas.

Sygnał z zewnątrz, wobec żywego Intelektu, wywołuje Odpowiedź, ekspresjonowaną. Nie wnikając w przyczyny, Odpowiedź Ta, okazuje się trywialna; pospolita; z dwu poprzednich słów, wynikowo wulgarna, albo Analityczna; Estetyczna; wynikowo : zdystansowana i ekspresjonowana, na polu sprzyjającym Zrozumieniu.

Zjawisko "formowania dla Ekspresji", nazwałem "moim pojęciem Tworzenia".

We wcześniej opublikowanym artykule, wspominam, wesoło brzmiącą nazwę : "Domek Leśny Bez Adresu", który zwałem też "Jedyne Takie Miejsce Na Świecie".

"Miejsce" sprzyjało mi na polu poezji i rysunku, z jednym mankamentem : "Bylejakość Egzystencyjna". Już tłumaczę przyczyny. Żyjąc prawie dwa lata, poza marginesem, więcej, ogółem Społeczeństwa, na początku uprzątałem i porządkowałem wnętrze "Domku..." i nie umiałem utrzymać, ni krzty tego co nazywają "czystością". Gdy dałem "za wygraną", chaos rozgościł się i oprócz zapasów jedzenia, nic nie "miało przyporządkowanego miejsca".

Gdy zastanowiłem się, nad "jakością takiego otoczenia", spaliłem wszystkie dwa szkice, i więcej wierszy, których już krytycy na pewno nie nazwą "dziełem / grafomanią".

Jedyny Autor: Andrzej Fejster