Problem realizacji siebie w Kung Fu

Problemem Mistrzów Dalekowschodnich Sztuk Walki, które powstały (jak pisałem we wcześniejszym tekście) po to by rozwijać zdrowie i chronić życie, jest mentalność cywilizacji zachodniej, która w każdej umiejętności szuka sposobu na zabijanie. Po prostu ludzie zachodu w pierwszej kolejności sprawdzają – czy tym da się zabić. Przykładem jest powstanie kravmaga która jest zbiorem sposobów na zabijanie. Jest to potrzeba wyłonienia zwycięzcy czysto nieświadomej ewolucji i według mnie człowiek zachodni pozostaje nieświadomy i będzie zwyciężał za wszelką cenę nie rozwijając swojej umiejętności abstrakcyjnego myślenia i pozostając "brakującym ogniwem" między zwierzęciem i człowiekiem myślącym.

Rezygnacja z przemocy nie może być jednak połączona z brakiem umiejętności obrony co Dalekowschodni Mistrzowie w swojej misji uświadamiają ćwiczącym. Czytelniku jak widzisz ćwiczenie przez buddystów Sztuk Walki nie jest sprzeczne ani paradoksalne.

Pozostaje jeszcze do podkreślenia uświadomione mi przez Jarosława Kozę (instruktora, który na przestrzeni lat prowadził mój rozwój), to iż konieczne jest (oprócz umiejętności obronnych)

rozwijanie praktycznych umiejętności pożytecznych w rozwoju społeczeństwa i siebie (nie realizujemy się tylko rozstrzygając sytuacje konfliktowe ale też we współpracy w grupie = mimo, że myśląc samodzielnie zachowujemy własną indywidualność). Dlatego uważam za naganne "utonięcie" w praktykowaniu mistrzowskich technik obronnych, przez ciągłe ćwiczenie i poszukiwanie sposobu komercyjnego zastosowania tych technik = pokazy osiągnięć młodzieży oczywiście zachęcą kolejne pokolenia do praktykowania Sztuk Walki wyrastających z dawnych zapisanych na kartach historii wydarzeń dramatycznych, pełnych cierpienia, lecz nie bezsensownych, ponieważ była to droga do zdobycia świadomości i wiedzy o rozwoju umiejętności życia. Ale trzeba pamiętać, że umiejętność walki jest tylko elementem umiejętności życia i pozostaje przydatna tylko w trudnych chwilach do których trzeba się przygotować, ale oby one nie nadeszły.

Ponownie przykład z mojego życia: gdy leki i otoczenie ograniczyły mój rozwój Kung-Fu obronnego, "poszedłem" do rzemieślników (jubilerów) aby odbudować swój umysł. Oprócz tego, że uczyłem się "nowego Kung-Fu", była w tym pewna pułapka, otóż "błyskotki"

Verte!?! czyli: >>