Wstęp (spojrzenie informatyczne: programowanie, wobec prędkich zmian ?standardów?)

Zacznę od środowisk edukacyjnychh, czyli uczniów i nauczycieli :

Prawo Autorskie Polkskie, umożliwia użycie cudzych wyników dla celów edukacyjnych. Moją opinią uznaję, iż nieświadome korzystanie z tego Prawa, prowadzi ku "lękliwego" przecież w tej sytuacji "ściągania" (co w świetle tych przepisów nie może być za "ściąganie" uznawane), ale co gorsza umysły uczniowske podążają później za świadomością, iż takie "ściąganie" to skuteczny sposób osiągania "dobrego wyniku", a przeniesienie tego "mechanizmu" na teren "profesjonalnej kariery", to już przekroczenie granicy Prawa, ale co gorsza Granicy Przyzwoitości. Przyzwoitość we wszystkich znaczeniach, to już Zagadnienie Etyczne, co oznacza że "słabość przyzwoitości" obniża Jakość Relacji Społecznych.

Od około 2006 r. "bywa że" "piszę" kod PHP. Łączy się takie użycie, z kodem HTML.

Ostatnio kompromitowałem się, wskazując "niedostatki" przeglądarek, i krótko później (2017), po zapłaceniu za kurs wizualny, ujrzałem rozwiązany mankament, pokutujący w latach połowy i końca, pierwszej dekady lat 2000.

Szczegółów nie opiszę, bo nauczyciele nieprzypadkowo potrzebują zapłatę. = Strona Eko-Fand, winna "wyglądać czytelnie", we współczesnych przeglądarkach.

Kodu zaplecza - z "miarą możliwości" pisanego samodzielnie, nie udostępnię. Nie mam się "czym chwalić", kilka zagadnień, zmuszało mnie (też dzisiaj) do modyfikacji nieidealnych autorskich rozwiązań.

"po mojemu" : PHP zapisuje podstrony, jako czysty kod HTML, dając wydajne / prędkie rozwiązanie w porównaniu z sekwencją :

<> wywołanie php

<> komunikacja php z bazą danych

<> przetworzenie php

<> odpowiedź dla Czytelnika

uznałem, że skoro redaguję jeden raz, i mogę osiągnąć, że Czytelnik nie musi czekać na PHP, to czemu nie...

Jedyny Autor: Andrzej Fejster