Zwykle Nasz wynik to 'dałem radę'.

Zdystansowany przyglądam się zjawisku "Życie".

"Każdego razu."

Zwykle gdy następuje "zmiana", a przecież sytuacje nowe, to codzienność, zastanawiam się, czy "sprawdzony sposób", okaże się "dość" (dobry).

"Sprawdzony sposób" przybywa ze znudzonym użytkownikiem, "podpowiadającym" / polecającym :

-"to" trzeba "tak", a następnie "tak" i kontynuując "tak", i ponownie "tak".

Obcokrajowiec / dyletant, "uczy się" :

"-później, oprócz, wtedy, później, a następnie, i ponownie."

Nieporadna "próba weselenia" w poprzedzających zdaniach, też powstała na "nowym terenie aktywnościowym", gdy dziwiła mnie moja nieporadność, której spodziewałem się mniejszej.

Kreatywni zwykle "popadają w konflikt", wobec sprawdzonych sposobów, bo "chce im się", spojrzeć na skutek i jego jakość "warunkując" (niekiedy "warunkuję Etycznie", kiedy indziej "dodaję wartość praktyczną").

Mawia się, że wspominamy tylko "dobre chwile". Ale ja widzę to, jako zasygnalizowany tytułem, kompromis oczekiwań wobec skuteczności : "-było ciężko, nadspodziewanie, ale dałem radę...".

Hipotetycznie, znam przyczynę niedoskonałości typu "dałem radę". Dziwi mnie ta teza, ale gdyby "było dobrze", bo "to łatwe", skonsumowalibyśmy wszystko co może być wyzwaniem, tyle że źle iż to "zjawisko hierarchizujące".

Jedyny Autor: Andrzej Fejster.

Komentarze